Wyszukiwarka
| Pistolet Glock 26 Advance - Tokyo Marui |
| Wpisany przez Ivo Meleskevic | ||||||||||||||
| czwartek, 01 lipca 2010 22:43 | ||||||||||||||
|
Wstęp Przedmiotem tego opisu będzie replika firmy Tokyo Marui Glock 26 Advance. Pistolet ten nie jest dosłownie repliką, gdyż w rzeczywistości nie istnieje ostry odpowiednik tej repliki. Z moich informacji wynika, że pistolet ten powstał na potrzeby gry. Niestety nie pamiętam jakiej. W związku z tym marketingowcy firmy TM postanowili w 2002 roku wypuścić na rynek replikę pistoletu wirtualnego. Mimo swej "wirtualności" jestem zadowolony z tego okazu w mej kolekcji.
Opis zewnętrzny Pistolet jak na firmę TM przystało jest wykonany z tworzywa ABS. Zamek jest wykończony na gładko z karbowanym zakończeniem przy końcu zamka, rękojeść jest wykończona antypoślizgową fakturą. Dokładnie widać jakiej wielkości jest podstawa mego Glocka czyli Glock 26. Przedłużenie rękojeści pozwala na zastosowanie długiego magazynka na 25 kulek. Dłuższą lufę maskuje na kompensator odrzutu.
Tworzywo jest dobrej jakości, nie trzeszczy pod naciskiem i nie ma "plasticzanego" wyglądu Każdy ma nadany indywidualny nr seryjny. Oczywiście jest wyposażony w trademarki producenta na zamku. Po lewej stronie logo producenta, napis 26 Austria i oznaczenie kalibru 9x19, po prawej logo Glock i na rękojeści po lewej stronie.
W porównaniu do Glocka 26 który był podstawą tego modelu, Advance jest wyposażony w kompensator odrzutu i przedłużoną rękojeść. Pod kompensatorem odrzutu jest szyna montażowa. Oczywiście pistolet jest wyposażony w system Blow Back, który nie najgorzej kopie przy strzale. Spust jest wyposażony w dodatkowy bezpiecznik (fot. 9), który wyłącza się dopiero w momencie wciśnięcia zarówno spustu jak i bezpiecznika spustowego. Dodatkowo jest jeszcze jeden bezpiecznik, ale umiejscowiony on jest dość nieciekawie, za kabłąkiem spustu pod kompensatorem odrzutu, który widać za szyną (oznaczony czerwonym kółkiem).
To jedna z nielicznych wad tej repliki. Kilka razy w czasie akcji zapomniałem odbezpieczyć pistolet i w czasie zabawy musiałem usilnie szukać tego bezpiecznika. Nie da się go wyłączyć w czasie złożenia do strzału jak to jest w większości pistoletów.
Wnętrze Pistolet rozbiera się dość łatwo po nabraniu wprawy. Wystarczy wyjąć magazynek, Ściągnąć do dołu dźwigienkę zwalniacza zamku.
Cofnąć odrobinę zamek i wysunąć do przodu pistoletu. Po ściągnięciu zamka mamy dostęp do regulacji Hop Up. Regulacja ta odbywa się poprzez obrót kołkiem regulacyjnym.
Lufa wewnętrzna jest mosiężna, komora Hop Up z tworzywa, tak jak komora gazowa i tłoczek Blow Back'u. Osobnym tematem jest magazynek, który jest metalowy i dość ciężki. Z tyłu magazynka jest atrapa licznika naboi. Wszelkie zawory w magu są doskonałe. Nigdy nie zdarzyło mi się, aby pistolet zasyfonował. Nawet w niskich temperaturach. Mieści 25 kulek BB 6 mm.
Oczywiście cały pistolet jest często konserwowany. Dwa razy do roku rozbieram go na części pierwsze i smaruje. Wszystkie prowadnice i części ruchome smarem teflonowym, a magi silikonem w spraju. Jak na razie nie stwierdziłem żadnych śladów zużycia. Przez 2 lata użytkowania nie zauważyłem też jakiś przetarć czy też odprysków na zewnątrz pistoletu.
Osiągi Nigdy nie mierzyłem. Jakoś nie miałem potrzeby. Stosowałem go tylko w sytuacjach krytycznych (trafienie w broń główną) i do CQB. Spisywał się doskonale. Na te 20-25 m spokojnie sobie radził. Jedno naładowanie maga wystarczy na wystrzelenie 2 magów kulek. Jak na pistolet osiągi są zadowalające.
Podsumowanie Doskonały pistolet dla miłośnika dobrej zabawy. Oczywiście zwolennikom realizmu będzie przeszkadzał brak oryginału, ale nie należę do ludzi czepiających się szczegółów:). Serdecznie polecam ten pistolet ludziom którzy chcą postrzelać z niezawodnej repliki. Służy mi bez awarii już 2 lata (na pół roku zaginą w niejasnych okolicznościach :) Jeszcze coś mnie w nim denerwuje. W momencie odciągnięcia zamka lufa zewnętrzna i kompensator odchylają się do góry. Wygląda to jakby ktoś tą lufę przetrącił:). Ale to dopiero drugi feler :). Trzecim jest cena samej repliki jak i magów, ale za jakość trzeba płacić. Dodał: Ivo_meleskevic |
||||||||||||||