|
Wpisany przez Michał Czapla
|
|
piątek, 02 lipca 2010 15:52 |
|
Nie raz i nie dwa zastanawiał się człowiek jak "zdjąć" tego gościa który schował się w jakimś pomieszczeniu i broni się zaciekle. I chyba każdy pomyślał wtedy jak fajnie było by go uprzątnąć granatem. I tu zrodził się pomysł wprowadzenia do rozgrywek ASG takowej atrakcji, która była by tania ,skuteczna i efektowna. Eksperymentowałem z różnymi ładunkami jak i z różnymi wkładami oraz obudowami. I w rezultacie powstał mój Granat Balonowy.
Tu wielki ukłon do kolegów z Wrocławskiej KAMPFGRUPPE GREIF u ,których widziałem takie granaty jednak brakowało im doskonałości.
Najważniejsze są materiały i budowa. Po pierwsze ładunek wybuchowy. Nie może on być za silny bo odłamki wypełnienia mogą naprawdę stać się zabójczo niebezpieczne. Za słaba eksplozja nie rozrzuci wypełnienia już nie mówiąc o rozerwaniu powłoki. Ja zastosowałem najpopularniejszą petardę draskową czyli k0204. Wystarczające opóźnienie (od 6-15sek w zależności od producenta) zapewnia bezpieczeństwo przy wyrzucaniu odpalonego granatu przy wystarczającej sile wybuchu.
Schemat budowy zaprezentowany na rysunku doskonale obrazuje prostotę wykonania. Dlaczego balon a rurka po papierze toaletowym czy inna kartonowa budowa? Odpowiedź jest prosta. Wytrzymałość. Tak wykonany granat jest w 80% wodoszczelny (istotne dla maniaków walk bez względu na pogodę). Do tego nadzwyczajna wytrzymałość obudowy. Granat nie rozwali się w kieszeni, nie rozsypie przy zderzeniu z ziemią po wyrzuceniu go , i co dla mnie osobiście bardzo istotne ładnie się toczy po podłożu.
Do pustego balonu trzymanego swobodnie w palcach należy wsypać wypełnienie, tak by wypełnić całość po szczyt szyjki. Ja stosowałem mieszanki zużytych BB z mojego Kulochwytu oraz groch (zalecam cały nie łuskany). Następnie lekko nadmuchując , tak by wypełnienie z szyjki balonu opadło i rozciągnęło balon szykuje my jeszcze porcje bb/grochu i wsypując nadmuchując powtarzamy czynność ze dwa trzy razy by bardziej rozciągnął się balon. Gdy sypałem same BB wychodziło około 300 kulek na całość. Teraz wtykamy petardę pionowo tak by wystawała nad obwód kuli około 1cm. Nadmiar gumy obcinamy (żyletka, nóż ,skalpel). zanim okleimy szczyt granatu wtykamy dwie lub trzy zapałki obok siebie. Ułatwi to odpalanie. Dobrze jest gdy petarda tak wystaje by taśma klejąca złapała papier z jej obudowy i balon wtedy wszystko ładnie się trzyma. Dla efektu zamiast łyżki dodawałem podłużny pasek taśmy ;) I gotowe - tak prezentują się gotowe granaty.
|
| Efekt końcowy |
Dodał: Lineusz
|
Komentarze
Gratuluje pomysłowości.